Strona główna

Aktualności

Podopieczni

Przekazanie 1% podatku

Statut

Poradnik pacjenta

Czym jest białaczka

Jak zostać Dawcą

Informacja dla Dawców

Pobranie szpiku. Filmy

Labolatoria

Przeszczepy szpiku

Rodzaje transplantacji

Koszty pozyskiwania szpiku

Test dawców

Strategia doboru Dawcy

Prawidłowe wyniki morfologii

Rozliczenie zbiórki publicznej z 2003 r.

Sponsorzy

Baner

Patronujemy:









statystyka



83-400 Kościerzyna, ul. Skłodowskiej 19, tel./fax (0-58) 680-84-58 w godz. 10.00 - 20.00,
oraz tel. kom. 501 299 757, e-mail: kafund@wp.pl


Nikola Sieradzka, 2 latka, ostra białaczka szpikowa M7, diagnoza: 8 maj 2007
(Powrót do listy Podopiecznych)


Jestem mamą Nikoli Sieradzkiej i zwracam się z wielką prośbą o pomoc.
Nikola urodziła się 26.09.2005r i niedawno skończyła 2 latka. Jest naszym oczkiem w głowie i wszyscy ją tak bardzo kochamy. Przynosi nam tyle radości i tak silnie walczy z chorobą. Objawy nastąpiły bardzo szybko. Trafiła z silną gorączką najpierw do szpitala u nas w Sławnie. Podejrzewano u niej zapalenie gardła potem płuc. Podawane dożylnie leki nic nie pomagały. Żadnej poprawy. W końcu zrobiono jej wyniki, zbadano krew. Było źle.

Karetką przewieziono nas do Kliniki Akademii Medycznej na Oddział Hematologii i Onkologii Dziecięcej w Gdańsku.
8 maja 2007 r. zapadła diagnoza - ostra białaczka szpikowa M7, bardzo rzadki i dopiero pokazujący się podtyp tej choroby.
Orzeczono też stopień niepełnosprawności:

       

      Rokowania nie są najlepsze ale mamy wszyscy cały czas nadzieję że będzie dobrze bo przecież musi być.
Nikola z tym rodzajem i podtypem białaczki od razu kwalifikowała się do przeszczepu szpiku kostnego. Jest już po pierwszej chemioterapii.
      W związku z tym, że dostała bardzo dużą i silną dawkę chemii przy tak ciężkim rodzaju białaczki nastąpiły poważne skutki uboczne tj .ostre zapalenie jelit. Pojawiły się silne i częste krwotoki z katetera . Wróciła wysoka gorączka a do tego jeszcze silne bóle brzucha . Nie wiedzieliśmy co się dzieje i lekarze również. Po kilku dniach stwierdzono, że Nikola ma infekcję i w kateterze pojawiły się grzyby. Natychmiast karetką zawieziono nas na chirurgię i usunięto jej kateter. W tym czasie moja córeczka doznała wstrząsu septycznego.
Pojawiły się drgawki, spadek temperatury, sinienie. Było krytycznie.
Walczyła o życie.

Wygrała. Nasza "mała bohaterka".

Na razie nie można podawać jej dalszej chemii. Wszystko stoi w miejscu ale są już pierwsze objawy poprawy. Bóle brzuszka mijają, gorączka zniknęła. Wyników jakie przyniosła pierwsza chemia niestety jeszcze nie znamy. Wszystko się opóźniło. Może już wkrótce je poznamy .

Na razie wszystko idzie w dobrym kierunku, wyniki idą w górę co wiąże się z założeniem katetera i następną chemią.
      Tak bardzo boimy się o naszą malutką, modlimy się i wierzymy że będzie dobrze. Jestem z nią cały czas, nie mogę podjąć żadnej pracy. Sytuacja finansowa jest ciężka gdyż samotnie wychowuję Nikolkę , dostając niewielkie alimenty.

Moi rodzice jak mogą tak mi pomagają. Oboje żyją z marnych rent. Mój tata jest po kilku przeszczepach rogówki i jest źle. Ciągle się leczy.
Niektóre lekarstwa dla Nikoli trzeba samemu kupować. Są one dość drogie ale konieczne przy leczeniu i będzie ich coraz więcej.

Przed nami jeszcze całe leczenie które niestety jest bardzo kosztowne. Dlatego proszę o pomoc dla mojej córeczki aby można było godnie walczyć o jej życie.

Z poważaniem

Aleksandra Szymaniak - mama Nikoli

kontakt do mamy:
ul. Grottgera 1/24
76-100 Sławno


N u m e r   k o n t a

W sprawie ewentualnej donacji proszę kontaktować się bezpośrednio z Rodziną.